3 idealne gadżety dla aktywnych mam

Gdy kompletowałam wyprawkę dla Jasia starałam się to robić z głową – a w hormonalnej burzy i fali przepięknych i uroczych rzeczy dzieciaczkowych, było to dość cieżkie;). Pod koniec ciąży zostawiłam sobie listę rzeczy, które uznałam za rewelacyjne, ale dopiero po urodzeniu maluszka bedę wiedzieć czy przydatne dla mnie. Po kolei odpadały  i dochodziły nowe rzeczy do listy, ale 3 podbiły moje serce i sporo ułatwiły, dlatego dziś Wam je zaprezentuję.

 

3 idealne gadżety dla aktywnych mam

 

Miejsce I – chusta

O chusto-noszeniu nasłuchałam i naczytałam się sporo. W zasadzie nigdzie nie znalazłam żadnych minusów noszenia maluchów w ten sposób więc stwierdziłam, że sama też skorzystam z tego sposobu. Jeszcze w ciąży zaczęłam przeglądać sklepy z chustami i … byłam w szoku – dlaczego za kawałek szmatki trzeba płacić nie raz tyle co za prosty wózek spacerowy??? Ponieważ byłam mocno przekonana do chust stwierdziłam, ze kupię najtańszą i najprostszą (byle była w czarnym kolorze), na wypadek gdyby po porodzie okazało się, że ten cały wynalazek będzie idealny ale do kosza.

Jak wygląda to teraz? W pewne radosne południe Jaś zaczął koncert, na nic nie mogłam go ululać. W panice wpadłam do pokoiku małego i nagle dostałam olśnienia – „mam chustę!”. Szybka lekcja wiązania na youtube i w minutę maluch znalazł się na moich rękach – w kolejną z Marylina Mansona stał się aniołkiem.  Jestem zakochana w chustach! Co ciekawe, moja taniutka (bo za 60 zł) okazała się rewelacyjna. Ile razy chcę coś zrobić w domu, a Jaś chce się tulić – zakładam to cudo i ogarniam z moim maleństwem wszystko. Zachwyciła też mojego męża, który zauważył jednak wadę – tyle warstw materiału sprawia, że rodzicom może być bardzo gorąco w niej.

A oto ta, którą wybrałam (firma Haltex – allegro):

1005_442110_337_kopia

A tak działa na Jasia:

10848128_750461865048179_52652553_n

 

Miejsce II – butelka Samonagrzewająca Paulandstella

Ta butelka również zaciekawiła mnie już w ciąży, jednak z zakupem czekałam by sprawdzić, czy faktycznie będzie mi potrzebna i okazało się,  że jest dla nas idealna, bo Jaś okazał się żarłokiem, a ja nie zawsze chcę wyciągać wszędzie pierś, by publicznie karmić Jasia (choć zarzekałam sie, ze będę karmić wszędzie bo to powinno być normalne). Jak używam butelki? Mam ją zawsze w torbie wraz z odciągniętym pokarmem i gdy mały jest głodny a na na spacerze to włączam butelkę i w 4-5 minut mam idealnie podgrzane mleczko wraz z widoczną temperaturą jaką osiągnęło.

Plusy butelki:

– nagrzewa mleko od razu do temperatry odpowiedniej dla dziecka, czyli 36 C.

– ponad godzinę utrzymuje ciepło

– ciekawie wygląda

– posiada antykolkowy smoczek

– nie potrzebuje baterii czy prądu – jedynie moduł grzewczy wielokrotnego użytku

– posiada termometr z wyświetlaczem temperatury

Gdy planowałam ją zakupić miałam na oku podobną aczkolwiek tańszą butelkę – Iiamo Go. Dlaczego jednak wybrałam Paulandstellę? Okazało się, ze wkłady do Iiamo choć kosztują ok 20zł (do Paulandstelli ok.60zł), są jednorazowe, podczas gdy te Paulandstelli wystarczają na 3 miesiące użytku 5x dziennie.

23908

Swoją zakupiłam u przemiłej Pani Kornelli z MaMa-Ma

 

Miejsce III – Laktator Lovi prolactis

 

Wiele osób odradzało mi zakup laktatora ze względu na to, że ich laktatory zalegały w szafkach – u mnie jednak laktator okazał się wybawieniem, by móc pospać chwilę w nocy gdy mąż zastąpi mnie przy karmieniu, jak również wyjść z domu i podać dziecku dobry, naturalny pokarm. Jak już pisałam, Jaś okazał się dzieckiem głodomorem z którym zdarza sie, że cały dzień spędzam na karmieniu, by paść wieczorem podczas gdy On … znów chce jeść. Laktator Lovi okazał się nie tylko jednym z lepszych cenowo ale tez cichszym niż wiele laktatorów, które dziewczyny używały w szpitalu. Dodatkowo – odciąga pokarm szybko i naśladując naturalny ruch ssania dziecka co także wspiera laktację i produkcję pokarmu. Posiada też funkcje przejścia na opcje „ręczną”, jednak wygoda jaką daje elektryczny sprawiła, że z niej nie korzystam.  Jak dla mnie idealna opcja nawet gdy chcemy wyjśc na 2-3 godziny i mieć świadomość, że nic dziecku nie zabieramy w tym czasie (zwłaszcza jeśli chodzi o jego ulubione mleczko mamusi).

Ten laktator przekonał mnie do sprawdzenia innych produktów lovi – w planach mam na pewno kubeczek 360 😉

std0001301

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Napisane przez

Uwielbiam jeść i gotować, zarówno jedno i drugie niesamowicie mnie rozluźnia. Smaki, zapach, kolory - to wszystko co fascynuje i motywuje mnie w kuchni... A najbardziej kocham gotować gdy innym smakuje:). Gotowanie to jedna z moich pasji - inna to taniec brzucha, kiedy tańczę przenoszę się do innego, magicznego i enigmatycznego świata... Stroje, muzyka, ruchy, rekwizyty...to wszystko sprawia, że czuję się wspaniale! Pisząc o pasjach zgrzeszyłabym pomijając perkusję, która zresztą połączyła mnie i Wojtusia. Co prawda ostatnio zaniedbałam trochę lekcje (ciii), jednak w domowym zakątku staramy się nadrobić wszelkie zaległości... No cóż - kobiety do garów;)!

Jeszcze nikt nie skomentował

Leave a Reply