„…bo wyrośnie na geja”

Od dawna moje poglądy dotyczące mężczyzn, są bezkompromisowe. Czasem nawet zastanawiam się czy to poglądy, czy ideały. Jest w nich prostota i twarde zasady, ale nie przesadnie twardzi faceci. Takim oto panom mówię kategoryczne nie! Nie cieszą mnie gburowate chamy co drzwi kobiecie otworzyć nie potrafią, lub ważniacy myślący, że pieniądze załatwią wszystko, ani nawet twardziele, którzy tylko patrzą komu przywalić za krzywe spojrzenie, bądź przypadkowe szturchnięcie. Od zawsze kręcą mnie prawdziwie męscy faceci, którzy pewni swojej męskości nie wstydzą się uczuć, pocałunków czy miłości. Może to moja dusza romantyczki, może fakt, że zawsze byłam pieszczochą i w domu rodzinnym zaznałam ciepła od rodziców, a może strach… bo życie bez uczuć jest jak bez powietrza.

Gdy na świat miał przyjść mój synek, zastanawiałam się jaką będę matką… Wiedziałam na pewno, że taką w której ramionach znikają smutki i świat staje się kolorowy. Bynajmniej nie chciałam stworzyć maminsynka, który mając 18 lat będzie zostawiał mi brudne pranie z nadzieją na oddanie czyściutkiego, pachnącego i poskładanego. Miałam do czynienia z takimi oto facetami co to udawali mocarzy, a gdy mama nie ugotowała obiadu jedli tylko parówki – i bynajmniej nie byli oni nastolatkami. Dobrze wiem, że nadopiekuńcza mama to czyste zło uwsteczniające swoje własne dzieci i wierzę mocno, że takiej krzywdy synkowi nie wyrządzę.

A tata? Podświadomie bałam się tego, jakim ojcem będzie mój mąż. Tyle się nasłuchałam facetów, którzy uważają, że syna to trzeba twardo, bo później cyt.:”wyrośnie na pedała”, że w głowie miałam strach. Co ciekawe, poobserwowałam moich wspaniałych kolegów gejów i sumując, ojcowie większości z nich albo byli „twardzielami”, albo sprawowali „twarde” zawody. Nie wiem skąd pogląd, że od miłości ojcowskiej zależy czy syn będzie gejem… badań takich naukowych nie znalazłam… A jeśli nawet zostanie, to już wtedy w ogóle mamy Go nie kochać? Co więcej znam sporo męskich, zaradnych gejów z wiertarką i jeszcze więcej ciapowatych chłopaków, za których dziewczyny wkręcają śrubki i noszą siatki. Owszem, łatwiej być hetero, a zdecydowanie wolałabym prostszego życia dla swojego dziecka…  Dla mnie najbardziej męscy faceci to Ci, którzy potrafią być takim samym ojcem dla syna czy córki, bez konieczności odstawiania tego pierwszego na bok. To mężczyźni, którzy nie boją się okazywać miłości i uczuć. Chłopaki nie płaczą? A gdzie tam, niech czasem zapłaczą tylko niech nie będą beksami, bo to wcale nie jest fajne ani u kobiet ani u mężczyzn. I choć mój mąż nie płacze, to gdyby kiedyś zapłakał nadal byłby dla mnie tak samo męski.

Gdy budzę się rano i widzę jak moje chłopaki leżą przytulone napawa mnie duma i radość. Miło jest widzieć czułości jest pomiędzy moim mężem, a synkiem, jaki mają niezwykły, chłopięcy świat. Nie ma nic piękniejszego i bardziej seksownego niż pozornie twardy facet, rozczulający się nad dzieckiem… Tatusiowie są sexy, ich opiekuńczość rozkłada na łopatki, a silne dłonie delikatnie trzymające małą, bezbronną istotkę stają się obręczą bezpieczeństwa. Ciężko być matką, ciężko być ojcem, ale wspaniale jest kochać swoje dziecko – zawsze tak samo mocno.

Oto moje chłopaki:

IMG_1105a

DSC_0488

DSC_0498

 

I inni tatusiowie:

e248097d9aa0003c8f0b2737a9d5a4e7

1c1bda71c0b5b4477cbd15993a5b5e67

57847b81ab4b3690e76ca967f9167dc4

be2be33997adb9d56a081cdb2330660a

ad4265bea1f1f6d90ff5224f36631d44

c218a665e1181a36b588ebb6083c1f1d*źródło zdjęć: Pinterest

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Napisane przez

Uwielbiam jeść i gotować, zarówno jedno i drugie niesamowicie mnie rozluźnia. Smaki, zapach, kolory - to wszystko co fascynuje i motywuje mnie w kuchni... A najbardziej kocham gotować gdy innym smakuje:). Gotowanie to jedna z moich pasji - inna to taniec brzucha, kiedy tańczę przenoszę się do innego, magicznego i enigmatycznego świata... Stroje, muzyka, ruchy, rekwizyty...to wszystko sprawia, że czuję się wspaniale! Pisząc o pasjach zgrzeszyłabym pomijając perkusję, która zresztą połączyła mnie i Wojtusia. Co prawda ostatnio zaniedbałam trochę lekcje (ciii), jednak w domowym zakątku staramy się nadrobić wszelkie zaległości... No cóż - kobiety do garów;)!

Jeszcze nikt nie skomentował

Leave a Reply