Home Made Bretońskie Ciasteczka ze stempelka

Jestem gadżeciarą i przyznaję się do tego bez bicia. Mogłabym wręcz należeć do Klubu Anonimowych Gadżeciarzy, gdyby moim innym problemem nie była chęć pokazywania moich cacek każdemu… zwłaszcza tych kuchennych;). Jako fanka silikonu (yyy to chyba nie brzmi dobrze), uwielbiam wszelkie akcesoria kuchenne przy których wykorzystany jest ten surowiec. Gdy w końcu znalazłam moje wymarzone stempelki do ciastek, nie mogłam się wręcz doczekać aż je wykorzystam, a gdy listonosz przyniósł mi piękny, drewniany stempelek – cieszyłam się jak dziecko! Wierzcie mi, jest cudowny! Nie przykleja się, pięknie formuje napisy, a ciasteczka wyglądają wspaniale.

Ciasteczka maślane idealnie nadają się do stemplowania, wystarczy wykroić je wcześniej po czym odbijać mocno wzorek. Co prawda po upieczeniu wzorek jest mniej widoczny niż podczas wypiekania – ale efekt i tak uroczy…

 

ciasteczka maślane

 

Bretońskie ciasteczka maślane przepis

  • 200g masła
  • 190 g cukru
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 250 g mąki
  • 2 żółtka

Przygotowanie:

1. Masło ucieramy aż stanie się puszyste.

2. Dodajemy sól i cukier – miksujemy.

3. Gdy masa będzie jednolita – dodajemy żółtka, a następnie mąkę.

4. Wyrabiamy ciasto, owijamy je folią i wkładamy do lodówki przynajmniej na pół godziny.

5. Po tym czasie wałkujemy ciasto i wykrawamy okręgi.

6. Jeśli mamy stempelek to w tym miejscu zaczynamy go odciskać.

7. pieczemy 10-12 minut w temperaturze 180 C.

Ponieważ po upieczeniu ciasteczka sa bardzo miękkie, należy odczekac chwilkę nim zdejmiemy je z blachy na kratę do ostudzania.

Smacznego!

bretonskie ciasteczka

ciasteczka

 

Ciasteczka w trakcie stempelkowania:

surowe ciasto

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Napisane przez

Uwielbiam jeść i gotować, zarówno jedno i drugie niesamowicie mnie rozluźnia. Smaki, zapach, kolory - to wszystko co fascynuje i motywuje mnie w kuchni... A najbardziej kocham gotować gdy innym smakuje:). Gotowanie to jedna z moich pasji - inna to taniec brzucha, kiedy tańczę przenoszę się do innego, magicznego i enigmatycznego świata... Stroje, muzyka, ruchy, rekwizyty...to wszystko sprawia, że czuję się wspaniale! Pisząc o pasjach zgrzeszyłabym pomijając perkusję, która zresztą połączyła mnie i Wojtusia. Co prawda ostatnio zaniedbałam trochę lekcje (ciii), jednak w domowym zakątku staramy się nadrobić wszelkie zaległości... No cóż - kobiety do garów;)!

Jeszcze nikt nie skomentował

Leave a Reply