Nalewka mandarynkowo – cytrynowa

Gdy ostatnim razem odwiedziliśmy moich rodziców w Muszynie, tata wyciągnął z szafeczki pyszny, słodkawy, domowy alkohol – czyli naleweczkę z aronii… Była tak niesamowicie pyszna, że po powrocie do Krakowa postanowiłam trochę poeksperymentować z naleweczkami.

Najpierw zaczęło się zbieranie przepisów od mamy i teściowej, później sprawdzanie książek kucharskich, a na koniec kombinowanie „jak to ugryźć po swojemu”. Wzbudziłam małą ciekawość udając się do sklepów po sam spirytus – najpierw rozbawiłam nim studentów w kolejce, którzy stwierdzili, że na pewno kupuję go, by milej oglądać mecz Polska – Ukraina ;), później starsze panie w Biedronce (gdzie odkryłam spirytus w najlepszej cenie).

W rezultacie w naszym mieszkanku stanęły 2 baniaczki z tajemniczymi, alkoholowymi miksturami z czego przepis na pierwszą znajdziecie poniżej. Ponieważ jestem w gorącej wodzie kąpana, na razie prezentuję tylko te naleweczki, które można szybko skonsumować, bez długiego czasu ich leżakowania.

Mandarynkowa – jest dobra już po 2 tygodniach;)

nalewka cytrusowa

Składniki:

  • 0,5 l spirytusu
  • 7 mandarynek
  • skórka otarta z cytryny
  • skórka otarta z mandarynek
  • sok z cytryny
  • 350 ml wody
  • 4 goździki
  • 1/2 utartego imbiru
  • szklanka cukru
  • laska cynamonu

Przygotowanie:

1. Owoce dokładnie szorujemy i wyparzamy.

2. Mandarynki kroimy w grube plastry, wkładamy do słoja wraz z przyprawami i skórkami.

3. Spirytus mieszamy z cukrem i wodą, wlewamy do słoja. Zakręcamy szczelnie słój.

4. Odstawiamy na 2 tyg, po tym czasie wstrząsamy nalewką, przecedzamy dokładnie przez gazę i rozlewamy do butelek.

 

nalewka z mandarynek

domowe nalewki

domowe nalewki

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Napisane przez

Uwielbiam jeść i gotować, zarówno jedno i drugie niesamowicie mnie rozluźnia. Smaki, zapach, kolory - to wszystko co fascynuje i motywuje mnie w kuchni... A najbardziej kocham gotować gdy innym smakuje:). Gotowanie to jedna z moich pasji - inna to taniec brzucha, kiedy tańczę przenoszę się do innego, magicznego i enigmatycznego świata... Stroje, muzyka, ruchy, rekwizyty...to wszystko sprawia, że czuję się wspaniale! Pisząc o pasjach zgrzeszyłabym pomijając perkusję, która zresztą połączyła mnie i Wojtusia. Co prawda ostatnio zaniedbałam trochę lekcje (ciii), jednak w domowym zakątku staramy się nadrobić wszelkie zaległości... No cóż - kobiety do garów;)!

13 Comments to “Nalewka mandarynkowo – cytrynowa”

  1. bardzo fajna! taka słoneczna!

  2. Ojej jakie fajne połączenie smaków, aż jestem ciekawa jak smakuje :)

  3. codojedzenia pisze:

    Musi pewnie smakować super! Jeszcze nigdy nie robiłam nalewki, a przecież nie trudno…
    Pozdrawiam!

  4. gin pisze:

    Kolor ma cudowny :)

  5. Nalewka cudna. Ale jeszcze bardziej zachwyciła mnie roślinka stojąca w tle. Błagam powiedz jak i skąd mieć owocującą mandarynkę???? :)
    Pozdrawiam:
    http://zaczynamyoddeseru.blogspot.com/

  6. Dziękuję bardzo za odpowiedź :) fajna, oj fajna roślinka. Ale widać naleweczkę muszę zrobić niebawem z kupnych mandarynek :)

  7. Niksssa pisze:

    Ile wychodzi nalewki z takiej ilości??

  8. Ewa pisze:

    Ile w gramach należy użyć imbiru? Korzenie mają różne wielkości.

  9. Suchy pisze:

    Fajny przepis, ale ten sok z cytryny to jakaś herezja.
    Kwas z alkoholem tworzy estry, pomijając już nawet utratę procentów, nie są to najzdrowsze substancje.
    Polecam sprawdzić chociaż wiki, co to są estry.
    Znacznie bezpieczniej używać do nalewek wyłącznie skórek z cytrusów..
    Pozdrawiam i proszę uznać ten koment za radę, nie krytykę.

Leave a Reply