Różane Makaroniki Francuskie

Francuskie Makaroniki, te cudnie wyglądające „ciasteczka” podbiły moje serce. Kolorowe, urocze, słodkie… nienaturalnie wręcz piękne… Gdy oglądałam wspaniale fotografie makaroników ze słynnej francuskiej cukierni Laduree, byłam pełna podziwu. Jak można wykonać coś tak cudownie wyglądającego, a w dodatku jadalnego? Przecież te cudowności wyglądają jak słodka biżuteria dla małych dziewczynek:)…

Tak się na nie zapatrzyłam, że postanowiłam je wykonać. Przepis okazał się wręcz banalny, więc ochoczo podeszłam do swojego wyzwania i… poległam. Makaroniki wyszły oklapnięte, wyblakłe, brudnawe wręcz… no i niczym nie przypominały tych cudów ze zdjęć. Zaczęłam się zastanawiać co zrobiłam źle. Odkryłam pierwszy błąd (w sumie dość logiczny) – migdały. Oczywiście użyłam dokładnie zmielonych migdałów, ale niestety wzorując się na rożnych przepisach – wykorzystałam migdały w łupinkach, a przecież brązowy kolor skórki wyklucza osiągnięcie pięknej barwy wypieku. Zachwycona nowym odkryciem podeszłam do próby numer 2. I co? Znów poleglam:/. Makaroniki osiągnęły super smak i kolor, pięknie też wyrosły, ale wcale nie były błyszczące, nie miały też charakterystycznej pianki u „korzenia” – choć cieszyły oko i język mój i bliskich to jednak nie było to…

Do trzeciej próby podeszłam już mądrzej – czyli włączyłam myślenie;). Przeglądnęłam chyba wszelkie możliwe blogi polskie i zagraniczne, przeczytałam setki porad dotyczących makaroników. Znalazłam nawet filozofię, że makaroniki są kapryśne i po prostu nie zawsze wychodzą, bo zarówno pogoda jak i inne rzeczy mają wpływ – choć jestem naiwna…nie uwierzyłam… musi być przecież kilka ważnych aspektów na które należy zwrócić uwagę i wyjdą, bo inaczej jak w tak dużych ilościach byłyby sprzedawane w cukierniach?
Odkryłam te aspekty. Myśląc ;). Wcale nie są takie straszne, a gwarantuję, że z pewnością są sekretem udanych makaroników;).

Makaroniki Francuskie – przepis podstawowy:

  • 125 g mąki migdałowej (lub drobno zmielonych migdałów bez skorki)
  • 3 białka
  • 200 g cukru pudru
  • 30 g cukru
  • barwnik spożywczy

Przygotowanie:

1. Mąkę migdałowa mieszamy z cukrem pudrem – najlepiej jeśli dodatkowo zmielimy połączone składniki.

2. Białka ubijamy. Gdy masa zacznie osiągać sztywność należy stopniowo dodawać cukier i ubijać na większych obrotach na gładką, sztywną masę.

3. Pod koniec ubijania należy dodać barwnik spożywczy ( dodajemy stopniowo małe ilości, by osiągnąć idealny dla nas odcień).

4. Do masy z białek dodajemy stopniowo mieszankę z mąki migdałowej i cukru pudru. Delikatnie mieszamy silikonową szpatułka okrągłymi ruchami od spodu do góry. Mieszamy aż masa osiągnie jednolitą konsystencję. Masa musi być gładka i puszysta – ale pamiętajcie, że nie będzie tak puszysta i sztywna jak sama masa z ubitych białek.

5. Blachę do pieczenia wykładamy papierem do wypieków. Możemy na papierze narysować kółka, które ułatwia nam wyciśnięcie idealnej wielkości makaroników, jednak najbardziej polecam silikonową matę do makaroników, którą zakupicie za ok 30-40zł.  Za pomocą rękawa cukierniczego wyciskamy krążki ok 2cm w odstępach ok 3 cm.

6. Gdy ciasto zostanie wyciśnięte, blachę z makaronikami odkładamy na przynajmniej 1 godzinę.

7. Piekarnik nagrzewamy do 140 C. Wkładamy makaroniki na środkowa kratę, zamykamy piekarnik. Po 2 minutach uchylamy drzwi do piekarnika i pieczemy jeszcze 13 min.

8. Upieczone makaroniki odkładamy, a gdy się wystudzą, przekładamy na kratę do suszenia ciasteczek.

9. Przekładamy kremem (za pomocą łyżeczki bądź rękawa cukierniczego).

10. Wkładamy do lodówki dzięki czemu krem dodatkowo zmiękczy ciasteczka.

 

Francuskie Makaroniki o smaku różanym – Przepis

W przepisie podstawowym używamy różowego barwnika.

 

Krem:

  • 150 g serka mascarpone
  • 1 łyżka cukru pudru
  • 2 łyżki różanej marmolady

Przygotowanie kremu:

1. Serek miksujemy z cukrem pudrem.

2. Dodajemy różaną marmoladę i ponownie miksujemy aż osiągniemy idealną konsystencję.

Ważne – inaczej nie wyjdą!

1. Mąka - koniecznie migdałowa i bardzo drobno zmielona! Tylko  dobrze zmielona mąka i cukier puder sprawią, że makaroniki będą miały jednolitą, gładką powierzchnię. Pamiętajmy, że skórki migdałów w mące wpłyną na kolor i puszystość makaroników.

2. Białka - nie znalazłam żadnej zależności dotyczącej białek trzymanych w lodówce czy na wierzchu. Wystarczy, by były świeże. Robiąc makaroniki od razu po oddzieleniu białek od żółtek przystępowałam do ubijania piany.

3. Piekarnik/Temperatura pieczenia - wiele czytałam na temat tego, że warto piec w piekarniku z termoobiegiem, jednak mój termoobieg sie kompletnie nie sprawdził. Osobiście polecam pieczenie w opcji góra i dół i uchylone lekko drzwi piekarnika – przy zamkniętych drzwiach lub za wysokiej temperaturze makaroniki pękają na wierzchu. Jeśli chodzi o temperaturę proponuję 135-145 C (sami najlepiej znacie swoje piekarniki). Za wysoka sprawi, ze makaroniki będą brązowawe.

4. Mata silikonowa – osobiście bardzo polecam – nie tylko ułatwia wyciskanie idealnej wielkości makaroników, ale również ich późniejsze odklejanie po upieczeniu.

5. Suszenie – najważniejszy etap jak dla mnie;). Miałam mocny problem z charakterystycznym, piankowatym dołem upieczonego makaronika i w końcu odkryłam, że tylko odpowiednie osuszenie wyciśniętych na blachę makaroników sprawi, że ten piękny spod osiągniemy. Makaroniki jako, że są białkowe właśnie dzięki osuszeniu (czyli odstawieniu na dłuższy czas) osiągają nieprzepuszczalną, gładką i błyszczącą warstwę górną, która już nie urośnie. Urośnie natomiast środek i spód, a podczas rośnięcia w piekarniku osiągniemy piękną falbankę. Wiele przepisów mówi, by makaroniki odstawić na suszenie na ok.20 min. I tu właśnie jest problem ponieważ, każdy ma w domu inną temperaturę i wilgotność powietrza, dlatego nie zawsze to 20 minut wystarczy. Warto przeznaczyć jeden makaronik do testów paluszkiem i co jakiś czas dotykać go u sprawdzać czy góra jest sucha i się nie przykleja.

Takie wyszły mi za drugim razem – i nie powinny! Bląd w osuszaniu i pieczeniu:

Prawidłowy makaronik:

prawidlowy wygląd francuskiego makaronika

Powodzenia! Raz zrobione zdobędą Wasze serca na zawsze:)!

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Napisane przez

Uwielbiam jeść i gotować, zarówno jedno i drugie niesamowicie mnie rozluźnia. Smaki, zapach, kolory - to wszystko co fascynuje i motywuje mnie w kuchni... A najbardziej kocham gotować gdy innym smakuje:). Gotowanie to jedna z moich pasji - inna to taniec brzucha, kiedy tańczę przenoszę się do innego, magicznego i enigmatycznego świata... Stroje, muzyka, ruchy, rekwizyty...to wszystko sprawia, że czuję się wspaniale! Pisząc o pasjach zgrzeszyłabym pomijając perkusję, która zresztą połączyła mnie i Wojtusia. Co prawda ostatnio zaniedbałam trochę lekcje (ciii), jednak w domowym zakątku staramy się nadrobić wszelkie zaległości... No cóż - kobiety do garów;)!

5 Comments to “Różane Makaroniki Francuskie”

  1. Ladylaura. pisze:

    Cudne,tez robiłam,jednak moje nie wyglądają tak pięknie,pozdrawiam.

  2. gin pisze:

    Jeny, jakie piękne! No idealne po prostu! Ja póki co miałam jedno podejście, przymierzam się do kolejnego, ale to jednak nie taka prosta sprawa… :)

  3. […] Przepis podstawowy znajdziecie poniżej, ale dla przypomnienia zerknijcie tez tu. […]

  4. Sabina pisze:

    Przepis jest super! Wyszły przepyszne, chociaż bez maty na samej blasze trochę się niektóre rozlały :-) Smakowo są idealne! No i wyszły za pierwszym razem :D Jajka wyjęłam na chwilę z lodówki żeby nie były zimne i od razu ubijałam, więc jak widać naprawdę nie muszą być postarzone ;-) Problem był tylko z odklejaniem makaroników (no chyba, że to przez moją niecierpliwość :p), ale wystarczy zdjąć pergamin z blachy, polać ją wodą i położyć z powrotem pergamin, po chwili odchodziły idealnie ;-)
    Pozdrawiam!

    • Ewelina pisze:

      Cieszę się, że wyszły:). Warto poczekać z odklejaniem;) ale sama łapię sie na tym, że nie zawsze mi się to udaje;)

  5. Natalia pisze:

    wyglądają świetnie! jutro sama spróbuje zrobić ;) tylko zastanawiam się nad jednym, kupiłam specjalną silikonową matę i są na niej dwa okręgi, mniejszy i większy, to czy masę powinnam rozprowadzić tylko w obrębie tego mniejszego czy na dużym?

Leave a Reply