Suszone pomidorki w oliwie

Jest taka dziwna rzecz ze mną, że najbardziej smakują mi pomidorki przetworzone – suszone, z puszki czy w postaci zupy. Świeże? Mniej… Moi rodzice mieli szklarnię więc mama często mi je dawała, a ja jako dziecko miałam nadmierną fantazję, wiec bardziej traktowałam je jak piłkę i nie chciałam jeść (piłek sie nie je;)). Suszone pomidorki, które dziś prezentuję – uwielbiam. Są idealne do pesto, czy spaghetti aglio olio. Miałam je w planach od kiedy moja koleżanka Aga powiedziała mi, że wykonuje je w domu. Przepisu nie dostałam – bo tajny;), ale czytając wiele przepisów i etykiet na pomidorkach, zrobiłam swoją własną, prostą wersję.

Składniki:

  • 1,5 litra oleju roślinnego
  • 1 szklanka oliwy
  • 2 główki czosnku
  • oregano
  • bazylia
  • 2-3 łyżeczki octu balsamicznego
  • 4 kg podłużnych pomidorów
  • sól morska

Przygotowanie:

1. Pomidorki myjemy i osuszamy. Kroimy na pół i za pomocą łyżeczki wydrążamy pestki.

2. Kładziemy na blaszce pokrytej folią lub papierem do pieczenia.

3. Solimy.

4. Suszymy w temperaturze ok 100 C (wiele przepisów zaleca niższą temperaturę, ale strasznie wydłuża to czas suszenia) w piekarniku z termoobiegiem przy uchylonych drzwiczkach.U mnie suszenie trwało ok 3.5h, ale wszystko zależy od wielkości pomidorków, ważne by nie wysuszyć ich całkowicie a jedynie to zwinięcia boków.

5. Wysuszone pomidorki przekładamy do misy Dodajemy ocet, po 2-3 łyżki oregano i bazylii (zależy jak bardzo lubimy te zioła) i mieszamy dokładnie.

6. Pomidorki układamy w małych słoikach tak by zostało troszeczkę luzu (pęcznieją w oleju).

7. Dodajemy po 2-3 ząbki czosnku.

8. W garnku łączymy olej i oliwę, podgrzewamy aż ciecz zacznie lekko syczeć i uwalniać malutkie bąbelki (nie można zagotować bo będzie za gorący).

9. Pomidorki zalewamy olejami, mocno zakręcamy i stawiamy na wieczkach.

Gotowe! Dobre już na drugi dzień – najlepsze po ok 14 dniach – mogą być przechowywane nawet kilka lat.

suszone pomidory

 

Etapy:

suszone pomidory

suszone pomidory

suszone pomidory

 

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Napisane przez

Uwielbiam jeść i gotować, zarówno jedno i drugie niesamowicie mnie rozluźnia. Smaki, zapach, kolory - to wszystko co fascynuje i motywuje mnie w kuchni... A najbardziej kocham gotować gdy innym smakuje:). Gotowanie to jedna z moich pasji - inna to taniec brzucha, kiedy tańczę przenoszę się do innego, magicznego i enigmatycznego świata... Stroje, muzyka, ruchy, rekwizyty...to wszystko sprawia, że czuję się wspaniale! Pisząc o pasjach zgrzeszyłabym pomijając perkusję, która zresztą połączyła mnie i Wojtusia. Co prawda ostatnio zaniedbałam trochę lekcje (ciii), jednak w domowym zakątku staramy się nadrobić wszelkie zaległości... No cóż - kobiety do garów;)!

5 komentarzy to “Suszone pomidorki w oliwie”

  1. Marysia pisze:

    zamawiam słoiczek 🙂

  2. mopswkuchni pisze:

    Też chcę je zrobić w tym roku. Czy wyjmowanie pestek jest konieczne, jest jakiś powód konkretny ku temu? Dziękuję za dodanie przepisu do mojej akcji psiankowatej 🙂

    • Ewelina pisze:

      Pestki to taka najgorsza, ale tez najbardziej mokra część pomidora. Z tego co widziałam wiele osób zostawia pestki, jednak na moją logikę psułoby to smak i spowalniało suszenie. Ze sklepowych pomidorków widziałam same suszone bez pestek – więc chyba coś w tym musi być;). Z pestkami można zrobić pomidorki koktajlowe – jest ich zdecydowanie mniej w pomidorze, ale też mniejsze pomidorki.

  3. asieja pisze:

    wymarzone słoiczki, zdecydowanie

  4. Goga pisze:

    Zazdroszczę tych pysznych słoiczków, może sama kiedyś też zrobię, w lidlu ostatnio była promocja na suszone pomidory, więc zapas mam, również je uwielbiam:)

Leave a Reply